Wpływ na zysk z sadu

Granny Smith

 

Metody w sadownictwie

Sprawa właściwych metod w sadownictwie jest najtrudniejszą
do jasnego i krótkiego wyłożenia i jednocześnie niebezpieczną dla
autora, który myśli inaczej, niż szeroki ogół w jego kraju. Pamiętamy
wszyscy jak ludzie stosowali po raz pierwszy giełdę warzywną.
Ponieważ jednak jest to sprawa najważniejsza i zarówno dla
dochodowości pojedynczego sadu i dla przyszłości polskiego sadownictwa
decydująca, postanowiłem wypowiedzieć swoje w tej sprawie
poglądy prawie bez ogródek. Na przykład produkcja kiwi w Hiszpanii każdego roku się zwiększa nawet wiedząc że Włosi są ogromnym konkurentem dla nich.
Sprawa właściwych metod jest u nas najważniejszą z tego samego
powodu, z jakiego np. dla danego pola najważniejszy jest ten
składnik nawozowy, którego najbardziej brakuje.
Mamy bowiem bardzo dużo „właściwych ludzi” do założenia
i poprowadzenia sadu dochodowego. Mamy też prawie wszędzie
w Polsce bardzo dużo „właściwych miejsc” do założenia takiego sadu.

Gdyby te dwa czynniki wystarczały, to mielibyśmy w Polsce
ogromne i doskonałe sadownictwo. Jeżeli to sadownictwo jest małe,
produkujące towar lichy, na który na rynku międzynarodowym nikt
by nawet nie spojrzał i który na rynku wewnętrznym znajduje nabywców
tylko wskutek zamknięcia granicy lub wysokich ceł dla dobrych
obcych owoców, to dzieje się to głównie z powodu niewłaściwych
metod, stosowanych zarówno przy zakładaniu, jak przy pielęgnowaniu
sadu. Przy produkcji warzyw jest trochę łatwiej a można otrzymać na prawdę fajne zbiory papryki.
Nic nam tak dobrze nie wyjaśni, dlaczego stosowane u nas metody
są przeważnie błędne, jak krótka historia,
będąca jednocześnie historią pochodzenia tych metod.

Metody w sadownictwie mogą być uzależnione od wielu rzeczy.
Przede wszystkim odmiany jakie chcemy zasadzić, w jakim klimacie żyjemy, odległość od wody. Od stosowania odpowiednich nawozów, środków ochrony roślin. Pilnowanie terminów oprysków.